Bądź ostrożny!

Jak mawiają instruktorzy, na powszechnie dziś kupowanych carvingowych nartach każdy nauczy się skręcać w trzy dni. Potem pójdzie na stok, przyspieszy… i wypadek gotowy.

Prawda jest taka, że w tak krótkim czasie nie można nauczyć się dobrze jeździć. Narciarze nie przyjmują tego do wiadomości, a sytuacja na trasach zjazdowych staje się krytyczna np. we Włoszech porównano dane z narciarskich wypadków, jakie zdarzyły się w Alpach w 1995 i 2000 roku. Okazało się, że ich liczba wzrosła 17-krotnie. Również na polskich stokach sytuacja pogarsza się z roku na rok.
Główną przyczyną wzrostu wypadków jest rewolucja w sprzęcie i tłok na stokach. Łatwość nauki na nartach carvingowych zachęca do rozwijania nadmiernych szybkości, mimo braku niezbędnego doświadczenia w szusowaniu. Często do tego dochodzi źle dobrany sprzęt i niechęć do szlifowania formy z instruktorem.Nie bierzemy również pod uwagę jakie są aktualne warunki narciarskie. Mamy kiepskie przepisy dotyczące bezpieczeństwa i zagęszczenia tras narciarskich. U nas na jednego narciarza przypada 100 m kwadratowych trasy, w Alpach 250 m, a na trasach szczególnie trudnych nawet 500 m kw.

Dodaj komentarz